O MNIE

Hej! Mam na imię Patrycja i uwielbiam gotować. Jednak nie jestem kucharką. I nie jestem też baletnicą. Ale obydwie te rzeczy bardzo kocham. I już dawno temu stały się moimi pasjami. Bo odkąd upiekłam pierwszą szarlotkę z moją najlepszą przyjaciółką wiem, że kuchnia to moje miejsce. A odkąd pierwszy raz zobaczyłam na żywo balet, nie wyobrażam sobie życia bez niego. O mojej miłości baletowej więcej możecie przeczytać tutaj, a teraz skupmy się na tematyce bloga, czyli gotowaniu.

Zakładając i prowadząc bloga staram się najbardziej o dwie rzeczy. O to, aby ten blog miał duszę i o to, żeby wchodzący na niego widzieli, że wszystko robię tutaj z sercem i miłością. Gotowanie to dla mnie oderwanie się na chwilę od szarej rzeczywistości i stworzenie czegoś niezwykłego. Już od kiedy zaczęłam gotować zauważyłam, że jeżeli robi się coś ze starannością i wkłada się w to coś serce, ale tak naprawdę wkłada, to już połowa sukcesu. I właśnie z gotowania staram się przenieść te rzeczy tutaj, na bloga. Tworzyć go z sercem i dla serc. Bo wszyscy wiemy, że przez żołądek do serca :> A w szalonym tempie współczesnego świata ludzie bardzo często zapominają, że gotowanie nie musi być zawadą, na którą trzeba znaleźć czas między jednym spotkaniem, a kolejnym, ale można z niego uczynić dobrą zabawę.

Jak zauważyliście, albo dopiero zauważycie, najczęściej staram się gotować zdrowo, ale to nie znaczy, że nie uświadczycie tu ogromnego pysznego tortu ociekającego czekoladową polewą czy wielkiego kawałka mięsa nadzianego ciągnącym się serem i otoczonego boczkiem. Uważam, że (w określonych ilościach oczywiście ;)) wszystko jest dla ludzi i nakładanie na siebie dziwnych ograniczeń nie służy niczemu dobremu, a odbiera nam samą przyjemność jedzenia. Więc czasem można zjeść całą pizzę albo pół tortu i nic się nie stanie. Stanie się tylko wtedy, gdy będziemy robić to regularnie.

Interesują mnie też szeroko pojęte kuchnie świata i odkrywanie nowych smaków zawsze napawa mnie wielką radością. Stąd też, możecie zobaczyć tutaj ogólnoświatowe klasyki, ale w osiągalnym do zrobienia dla nas wymiarze 😉 Inspiruje mnie też kuchnia wegańska, bo choć weganką nie jestem, to jest ona wspaniałą motywacją do niechodzenia na skróty, a pójścia dłuższą i ciekawszą drogą.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Close