Wszystko o dyni – dlaczego warto jeść dynię? Jakie są odmiany dyni jadalnej i do czego ich używać? Przepisy na dania z dynią – 12 pysznych propozycji

Dynia to esencja jesieni i nawet jeśli się jej nie lubi (tak – nie do pomyślenia, ale naprawdę tacy istnieją!) to hasło „jesień” od razu przywołuje na myśl wieczory spędzane pod kocem z kubkiem herbaty lub czekolady, optymistom złotą piękną polską jesień, realistom deszcz, wiatr i wszechobecną depresję i demotywację, wszystkim hipsterom pumpkin spice latte ze Starbucksa (które w tym roku muszę w końcu spróbować!), a każdemu na pewno dynię i jabłka.

Już nastał ten moment, kiedy jest prawdziwy wysyp dyni i patrząc na wszystkie kształty, odmiany, a nawet czasem kolory dyni trudno się zdecydować, którą wziąć – piękną gładką dynię piżmową? A może lekko pomarszczoną, ale szalenie pomarańczową dynię hokkaido? Która jest najlepsza? Którą użyć do czego? I co właściwie z dyni zrobić? I dlaczego w ogóle warto dynię jeść?

Dlaczego warto jeść dynię? (Poza tym, że jest przepyszna ;-))

Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale dynia ma bardzo bogate właściwości odżywcze i lecznicze. Jest bogata w beta-karoten, który należy do przeciwutleniaczy i przyczynia się do zapobiegania nowotworom (żołądka, piersi, płuc czy jelita grubego) i obniżania poziom złego cholesterolu (tym samym zapobiegania miażdżycy i innym chorobom serca), a także witaminę A wpływającą na poprawę wzroku. Dynia również reguluje poziom ciśnienia tętniczego i pomaga w oczyszczaniu organizmu z toksyn. Jest w miarę niskokaloryczna – ok. 26 kcal/100 g (dynia piżmowa ok. 45 kcal/100 g) i dostarcza błonnika pokarmowego, więc może sprzyjać w odchudzaniu.

Nie zapominajmy o pestkach

Choć większość pestek dyniowych trafia do kosza, bo po prostu nie chce ich się obierać z łupinek (naprawdę wiem co czujecie ;-)) to warto wiedzieć, że pestki dyni to niezwykłe źródło składników odżywczych tj. witamina E opóźniająca procesy starzenia, minerałów tj. żelazo, fosfor czy magnez oraz tłuszczu bogatego w nienasycone kwasy tłuszczowe. Ja też mam problem z chęcią do łuskania tych pestek, ale naprawdę warto poświęcić na to 30 minut :-)

Dynia a cukrzyca

Istnieje przekonanie, że ze względu na wysoki indeks glikemiczny wynoszący 75 dynia nie jest wskazana dla diabetyków. Zrobiłam mały research, bo trudno było mi uwierzyć, że taka niewinna dynia może źle wpływać na cukrzyków i okazało się, że to kolejny dietetyczny mit. Faktem jest, że indeks wynoszący 75 nie brzmi zbyt dobrze dla cukrzyków, ale w przypadku dyni, którą cechuje też duża zawartość wody należy raczej spojrzeć na ładunek glikemiczny.

Nie wchodząc w szczegóły chodzi tutaj o to, aby wziąć pod uwagę również zawartość węglowodanów, a nie tylko szybkość ich wchłaniania. Choć węglowodany z dyni szybko się wchłaniają to przeciętnie stanowią tylko 5% masy warzywa, więc zjedzenie dyni w normalnych ilościach (a nie na przykład 2 kg na raz ;-)) nie będzie skutkowało skokami glikemicznymi. Więc drodzy diabetycy – spokojnie korzystajcie z sezonu dyniowego, bo nic złego Wam dynia nie zrobi ;-)

Najbardziej popularne odmiany dyni jadalnej

Wiele osób, które dopiero oswaja sobie dynię i nie zdaje sobie sprawy z tego ile jej odmian istnieje i że każda z nich ma troszkę inny smak i inne zastosowanie. Dla upartego nic niemożliwego i można nie przejmować się tym czy do zupy lepiej użyć dyni hokkaido czy piżmowej, ale gwarantuję Wam, że zobaczycie różnicę, jeśli zwrócicie uwagę na zastosowanie. Istnieje aż 45 odmian dyni różniących się smakiem, kolorem i kształtem.

Dynia zwyczajna

Zazwyczaj jej skórka jest pomarańczowa i ma okrągły kształt, ale zdarzają się też podłużne dynie zwyczajne. Miąższ dyni zwyczajnej ma kolor pomarańczowy lub żółty. Odmianami dyni zwyczajnej jest dynia makaronowa, dynia żołędziowa, kabaczek i cukinia (dynie szparagowe), patison czy dynia oleista.

Dynię zwyczajną najlepiej użyć do dań wytrawnych tj. zup, sosów i przetworów. Jest najmniej słodka ze wszystkich odmian dyni, więc nie jest polecana do deserów.

Dynia makaronowa

Dynia makaronowa na samej górze

Japońska odmiana dyni o podłużnym kształcie należąca również do dyni zwyczajnych. Może mieć kolor pomarańczowy, żółty czy nawet jasnozielony. Ma delikatny smak, a ostatnimi laty stała się bardzo popularna dzięki swojemu wyjątkowemu miąższowi, który ugotowany rozpada się na włókna w postaci cienkich paseczków, które przypominają makaron. Można domyślić się, że ta dynia jest absolutnym hitem wśród przepisów na wszelkie lekkie troszkę oszukane dania makaronowe ;-)

Z uwagi na miąższ dyni makaronowej najlepiej wykorzystać ją właśnie do warzywnych makaronów np. z sosem pomidorowym lub pesto z nerkowców, sosów lub przetworów. Niepolecana jest natomiast do zup (z uwagi na włókna) i deserów.

Dynia żołędziowa

To również odmiana dynia zwyczajnej i pochodzi  z Ameryki, a nazwę zawdzięcza swojemu kształtowi. Ma twardą, zazwyczaj ciemnozieloną lub żółta barwę i jasnopomarańczowe wnętrze. W smaku jest dość słodka z wyraźna orzechową nutą. Najlepiej wykorzystać ją do faszerowania i zapiekania na słono lub na słodko.

Dynia hokkaido

Zdecydowanie najbardziej popularna odmiana dyni. Jest dość niewielka, ma spłaszczony kształt, intensywnie pomarańczowy kolor skórki i złocisty miąższ. Jest lekko słodka z orzechową nutą, a czasem czuć od niej zapach kasztanów. Jej miąższ jest na tyle zwarty, że można spokojnie wykorzystywać ją do dań na słono (zup, zapiekanek, gulaszów czy jako frytki lub puree) lub na słodko do ciast czy musów (jej miąższ jest na tyle mączny, że nie wydziela dużo soku po upieczeniu, więc nie zwiększa ryzyka zakalca ;-)). Bardzo pasuje do masła orzechowego, więc jej używam najczęściej do owsianek i do zup kremów, do których dodaję masło orzechowe :-)

Dynia piżmowa

Inaczej znana pod nazwą dynia butternut. Ma podłużny gruszkowaty kształt, jasną żółto-pomarańczową skórkę i pomarańczowy miąższ. W moim odczuciu jedna z najbardziej słodkich odmian dyni o lekko karmelowym posmaku, którą można właściwie wykorzystać do wszystkiego – idealnie pasuje do zup, gulaszy, zapiekanek, przetworów, koktajli, chlebków, ciast i babeczek czy jako puree. Ja uwielbiam ją faszerować i kiedy robię z nią owsiankę często nie potrzebuję nawet dodatkowych owoców ;-)

Dynia prowansalska

Ta odmiana dyni ma duże rozmiary, przydymiony zielony lub pomarańczowo-żółty kolor skórki i bardzo pomarańczowy miąższ. Wyróżnia się również lekko słodkim melonowym zapachem i lekko cytrusowym smakiem. Nadaje się do zup, sosów (chociaż nie jest idealnie gładka po zblendowaniu), placków, gnocchi lub przetworów tj. dżem lub powidła. Można z niej zrobić przepyszne kopytka dyniowe, a ja uwielbiam robić zupę krem, bo właściwie nie potrzebuje przypraw, żeby smakować przecudownie.

Dynia kabocha

Japońska odmiana dyni o intensywnie zielonym kolorze skórki, chropowatej teksturze i pomarańczowym gładkim miąższu. Jest dość niewielka i lekko spłaszczona. Ma intensywnie słodki smak, więc wykorzystuje się ją głównie w daniach na słodko – musach, sernikach, ciastach czy bułeczkach.  

Przepis na dyniowe puree – baza dla większości dań z dynią

Do większości przepisów, które znajdziecie poniżej lub na innych blogach będziecie potrzebowali dyniowego puree, które robi się najprościej na świecie.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Dynię kroimy na mniejsze kawałki (można zostawić skórę, bo po upieczeniu łatwo zejdzie) i układamy na blaszce. Pieczemy ok. 30 minut do miękkości. Wyjmujemy, studzimy i miksujemy blenderem na puree. Voila – puree dyniowe gotowe :-)

Pomysły na proste dania z dynią w roli głównej – 12 propozycji

Owsianki dyniowe to dla mnie zdecydowanie ulubione śniadania na jesień. Kiedy korzystam z piżmowej zdarza mi się nawet nie dodawać owoców, ale do dyni cudownie pasują sezonowe jabłka, gruszki, banany, a nawet figi <3 Tutaj proponuję Wam najprostszą wersję, która właściwie robi się sama, a w całym domu unosi się przecudowny aromatyczny zapach – pieczona owsianka dyniowa to absolutna jesienna konieczność, dla której warto wstać z ciepłego łóżka ;-) 

A pozostając przy śniadaniach co powiecie na dwuskładnikowe placki dyniowe – do ich zrobienia potrzebujecie tylko dyni i jajek, a w środku znajdziecie przepyszne mięciutkie słodkie jabłka. Do tych placków można użyć dyni hokkaido, piżmowej, prowansalskiej lub cobucha (jak uda Wam się na nią trafić ;-)).

Połączenie dyni, ricotty i szynki parmeńskiej trzeba znać, a ta tarta jaglana jest jego kwintesencją. Generalnie puree dyniowe to idealny pomysł na farsz do tarty, bo super łączy się z jajkiem i można naprawdę cuda wymyślać. Tutaj najbardziej polecam dynię hokkaido lub prowansalską.

Poza tartami puree dyniowe nada się też idealnie do makaronu – ja proponuję Wam przepyszne tagliatelle z dynią i tofu wędzonym, które odkryłam w poprzednim roku i potem wkradałam na każda kanapkę, którą jadłam. Makaron jest szybki i łatwy do zrobienia, a smak kompletnie przewyższa oczekiwania. Sprawdźcie sami ;-) W przepisie polecam użycie dyni piżmowej, ale z inną odmianą tez wyjdzie smaczne :-)

Pomysł na burgery powstał, kiedy zobaczyłam burgery z batatów i stwierdziłam, że to i to pomarańczowe i słodkie to muszą wyjść. I wyszły naprawdę przecudowne. Tutaj łączymy dynię z białą fasolą, które idealnie razem się komponują, a wegańskie burgery z dyni i fasoli chce się jeść codziennie! Jeśli użyjecie dyni piżmowej będą niezwykle mięsiste, ale z dynią zwyczajną czy hokkaido też będą smaczne.

Pomysł na te wegańskie naleśniki dyniowe z mielonym tofu i fasolką szparagową podsunęła mi niezastąpiona Jadłonomia, która pokazywała w swojej pierwszej książce naleśniki bez jajek, a z puree dyniowym. Zrobiłam własną wersję i połączyłam je z mielonym tofu i fasolką szparagową – wyszły jedne z najlepszych wegańskich naleśników, które jadłam w życiu <3 Najlepsze wyjdą z dyni hokkaido lub piżmowej.

Jeśli szukacie prostego i szybkiego pomysłu na danie z dynią o wegetariańskie kotlety z soczewicy i dyni na pewno Wam się spodobają. Są aromatyczne, mięciutkie, sycące i pyszne – połączenie dyni i soczewicy to naprawdę strzał w dziesiątkę <3 Tutaj polecam dynię hokkaido lub zwyczajną (ale nie makaronową ;-)).

Jest coś wyjątkowego w faszerowanych warzywach i choć większość osób faszeruje papryki to dla mnie właśnie dynia faszerowana ma największą wartość i najlepszy smak. Dla mnie idealną dynią do faszerowania jest dynia butternut, więc proponuję właśnie dynię piżmową faszerowaną kaszą pęczek, kurczakiem, szpinakiem i mozzarellą, która nie dość, że wygląda to jeszcze smakuje. I to jak ;-)

Curry z dyni to również moje odkrycie poprzedniego roku, kiedy kupiłam masę puszek mleczka kokosowego i nie było tygodnia bez curry. Curry z kurczakiem, brokułami i dynią to jedno z moich ulubionych – dynia nadaje lekkiej słodyczy, która idealnie balansuje się z kurczakiem i brokułami oraz pasuje do kokosowej nutki. Można zrobić podobne w wersji wegańskiej rezygnując z kurczaka lub zastępując go tofu. Ale curry dyniowe to danie z dynią, którego trzeba spróbować ;-) Jak dla mnie najlepiej wybrać słodsze odmiany dyni typu butternut lub prowansalską.

Kocham wszelkie słodkie zdrowe chlebki, więc nie mogłam nie zrobić przepysznego jesiennego pięknie wyrośniętego chlebka dyniowego bez cukru z daktylową nutą. Idealny na śniadanie lub drugie śniadanie. Do niego najlepiej użyć dyni hokkaido, bo jest idealnie mączysta, ale na upartego inne też się sprawdzą ;-)

Wegański tofurnik dyniowy to chyba najlepszy tofurnik, który jadłam w życiu. Dynia i banany idealnie niweczą mdły posmak tofu, a cały tofurnik wychodzi przyjemnie serowy, słodki, aromatyczny, wilgotny i przepyszny. I jest naprawdę prosty do zrobienia. Ja polecam tutaj dynię piżmową, która da lekko karmelowy posmak, który idealnie tutaj pasuje :-)

Dynia też świetnie wypada w połączeniu z czekoladą, a brownie z pieczonym musem dyniowym to kolejne ciasto, które trzeba czym prędzej zrobić i spróbować, bo smakuje przecudownie. Brownie jest mocno czekoladowe i ciężkie, a mus dyniowy je lekko orzeźwia i sprawia, że całość jest idealnie słodka. Do musu dyniowego można użyć dowolnej dyni, ale ja polecam najbardziej hokkaido albo piżmową :-)

Drukuj


1 thought on “Wszystko o dyni – dlaczego warto jeść dynię? Jakie są odmiany dyni jadalnej i do czego ich używać? Przepisy na dania z dynią – 12 pysznych propozycji”

  • W połowie września zjadłma po raz pierwszy – pieczoną. Pokochałam. Do tej pory zjadłam już 5 dyniek a wczoraj mama kupiła mi 4 hokaido ale chciałabym spróbowac tej piżmowej….. jadłam też wykłą – też msaczna ale wolę hokaiddo bo można jeść ze skórką ;)

    Za rok będę sadzić :D Kocham kalafiora ale kocham też dynię :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *