Dyniowy wegański ramen z tofu i plastrami dyni – lekko pikantny, rozgrzewający i sycący

Dyniowy wegański ramen z tofu i plastrami dyni – lekko pikantny, rozgrzewający i sycący

Moda na rameny zakorzeniła się na dobre w Polsce i nawet mój ukochany rodzinny Toruń doczekał się już dwóch lokali, gdzie ramen można zjeść (choć jeszcze nie próbowałam, bo dziwnym trafem jeśli już jem coś na mieście w Toruniu to zawsze ląduje w Manekinie –…

Wegańskie sushi z komosą ryżową, tofu, dynią i awokado

Wegańskie sushi z komosą ryżową, tofu, dynią i awokado

Nigdy nie byłam zbyt wielką fanką sushi. Jadłam je kilka razy w życiu i choć wszyscy dookoła się zachwycali to mnie jakoś nie przekonywało. To, które najbardziej mi smakowało to było moje pierwsze (troszeczkę za mało dociśnięte ;p) domowe z łososiem wędzonym i awokado, które…

Okonomiyaki, czyli japoński naleśnik

Okonomiyaki, czyli japoński naleśnik

Kuchnia japońska to wciąż dla mnie obszar do zgłębiania i odkrywania. Pamiętam, że kiedyś bardzo błędnie zakładałam, że sushi to jej szczyt możliwości, ale po omurice czy tsukemen widzę, że ma do zaoferowania dużo dużo więcej. A ja mam tym więcej do poznawania :> Na…

Omurice, czyli japoński omlet z ryżem i kurczakiem

Omurice, czyli japoński omlet z ryżem i kurczakiem

Ostatnio prezentowałam Wam japońską zupę tsukemen, żeby to nie kojarzyć tylko kuchni japońskiej z sushi. A dzisiaj dalej poszerzamy horyzonty, moje i Wasze i mam dla Was z pozoru bardzo proste i niebanalne danie, a jednak ma w sobie to coś. Omurice, czyli japoński omlet…

Tsukemen, czyli japońska zupa

Tsukemen, czyli japońska zupa

Kuchnia japońska dotąd kojarzyła mi się głównie z sushi, dlatego postanowiłam poszperać i znalazłam parę perełek wartych wypróbowania. I tak przeglądając to wszystko muszę Wam powiedzieć, że naprawdę warto zaprzyjaźnić się z nią na chwilkę chociaż, bo takich smaków i potraw nie uraczycie nigdzie. Oryginalne…

Domowe sushi z łososiem wędzonym

Domowe sushi z łososiem wędzonym

Powróciły zajęcia, a ja po błogim 3,5 tygodniowym wolnym muszę znowu brać się do pracy. Ten semestr będzie cięższy od poprzedniego, a ja czuję to już nawet po 2 dniu zajęć, w którym i tak piszę do Was na szybko, bo za chwilę kolejne zajęcia.…