Muffinki z czerwonej fasoli

Zawsze myślałam, że nie lubię czerwonej fasoli. Wydawała mi się mdła i ciężka, gdy kiedyś spróbowałam jej w sałatce. Jednak po paru latach unikania jej, zobaczyłam ją suchą w jakimś eko sklepie i stwierdziłam, że może warto dać jej jeszcze jedną szansę. I dochodzę do wniosku, że po prostu jadłam fasolę w złym zestawieniu albo po prostu ta „puszkowa” jest straszna, a taka samodzielnie gotowana o wiele lepsza. Tyle rzeczy można z niej wyczarować! Zebrałam już parę propozycji, którymi się oczywiście z Wami podzielę :> A na zachętę powiem, że po spróbowaniu każdej z nich pierwszą reakcją mojej mamy było zawsze „jakie to pyszne! to serio z fasoli?!” (ona chyba też początkowo nie wierzyła w fasolową moc :P). A na dobry początek przepyszne muffinki w wersji na wytrawnie. Są naprawdę super. Można podać je z wędliną, serem czy pomidorem i masłem, ale bez niczego dają radę w zupełności! Nie spodziewałam się po nich, aż takiej eksplozji smaku :D A robi się je bezproblemowo i są idealne na wynos. Najpierw, co prawda zaświeciła w mojej głowie wersja na słodko- czekoladowo, ale stwierdziłam, że najpierw spróbuję bardziej „tradycyjnie”. Choć tradycyjnie chyba też trochę nie pasuje, jeśli mowa o muffinkach z fasoli ;p Możecie użyć dowolnej mąki, każda lekko zmieni smak i aromat. Ja użyłam gryczanej, która jest niezwykła i ją również bardzo Wam polecam. Ale kombinować też zawsze warto ;)

Muffinki z czerwonej fasoli (ok. 9 sztuk)

~ 100 g suchej czerwonej fasoli
~ 3 jajka
~ 1 łyżka oliwy
~ 1/2 szklanki mąki gryczanej (ok. 75 g)
~ 1/4 szklanki wody
~ 1 łyżeczka proszku do pieczenia
~ 2 łyżki suszonych płatków pomidorów
~ vegeta, pieprz
~ 0,5 łyżeczki czosnku granulowanego (może być świeży, drobniutko posiekany)
~ 1 łyżeczka bazylii
~ 1 łyżeczka oregano

Fasolę moczymy na noc, a rano gotujemy ok. 2 godziny na średnim ogniu. Odcedzamy i przelewamy wodą. Studzimy. 
Następnie fasolę miksujemy na gładką masę. Wbijamy jajka i ponownie miksujemy. Dodajemy oliwę, mąkę i proszek. Mieszamy dobrze łyżką. Dolewamy wody (jeżeli będzie zbyt gęste troszkę więcej). Dorzucamy płatki, oregano, bazylię i czosnek. Sypiemy trochę vegety i pieprzu. Mieszamy dokładnie i napełniamy foremki do muffinek. Pieczemy 20 minut w 180 stopniach. Studzimy. Smacznego :)

Drukuj


3 thoughts on “Muffinki z czerwonej fasoli”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *