Orkiszowe pierogi z botwiną i fetą

by Kucharka w baletkach

Orkiszowe pierogi z botwiną i fetą wymyśliłam sobie na targu.

Już wtedy wiedziałam, że następnego dnia robię pierogi z jagodami. Jednak, klucząc wśród tego morza sezonowych owoców i warzyw, stwierdziłam, że mam ochotę zrobić też pierogi na wytrawnie. I wtedy moim oczom ukazała się niezwykle bujna botwina.

Botwina to generalnie warzywo, które najbardziej kojarzy mi się z wiosną. To wtedy zaczyna pojawiać się na targach. A ja nie mogę się oprzeć i przynajmniej kilka razy nie zrobić zupy z botwiny, znanej po prostu jako zupa botwinka. Obowiązkowo podana z ugotowanym jajkiem.

Równie często pojawia się u mnie też tarta z botwiny. Na blogu nawet można znaleźć różne przepisy na tarty z botwiną. Jednak, u mnie od lat króluje wersja ze spodem twarogowym, nadzieniem z ricotty i mozzarellą na wierzchu.

Bardzo polecam te dania z botwiny, bo smakują obłędnie. A dzisiaj dorzucam jeszcze jedną propozycję, której też trzeba spróbować.

Orkiszowe pierogi z botwiną i fetą to zdrowe lekkie pierogi

Pierogi pojawiają się u mnie rzadko. Głównie dlatego, że przygotowanie ich jest po prostu czasochłonne. A choć uwielbiam gotować, to czasem po prostu brakuje mi czasu. Na szczęście w końcu się udało i okazało się, że nie jest to aż tak czaso- i pracochłonne zajęcie, jak się spodziewałam.

Nadzienie z botwiny robi się szybko i sprawnie. Ciasto podobnie. A dodatkowo, jest to ciasto, które trzeba szybko zagniatać, bo szybko wysycha. Więc nie można nawet się ociągać i robienie pierogów jest szybkie. Sama byłam zdziwiona, kiedy w godzinę miałam przygotowane ponad 40 pierogów (robiłam też na raz te z jagodami ;)), które tylko czekały na ugotowanie.

Sprawa jest tutaj dość prosta. Mamy delikatne orkiszowe mięciutkie ciasto. A farsz to głównie botwina i feta, które cudownie się balansują. I przyznam szczerze, że te pierogi są najlepsze, kiedy trochę odpoczną. Po samym ugotowaniu są już smaczne. Jednak, kiedy postoją trochę czasu, ciasto wchłonie wszystkie soki, a nadzienie dojrzeje, to jest to po prostu uczta dla podniebienia.

Wystarczy kleks śmietany czy jogurtu na wierzchu i sezonowy obiad na lato gotowy. Zapraszam :)

Pierogi z botwiną i fetą

Drukuj
Liczba porcji: 20 Czas przygotowania:
Wartości odżywcze: 53 (1 sztuka) kalorii 2,2b, 7w, 2t (1 sztuka) na porcję
Ocena 5.0/5
( 1 głos )

SKŁADNIKI

Ciasto:

  • 200 g mąki orkiszowej jasnej
  • 1 łyżka oleju
  • 200 ml gorącej wody
  • solidna szczypta soli do ciasta i 1/2 łyżeczki do osolenia wody

Nadzienie:

  • 1 pęczek dorodnej botwinki (ok. 300-350 g, bez buraczków; z buraczków można zrobić zupę ;))
  • 100 g sera typu feta
  • garść posiekanego koperku
  • 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
  • sól, pieprz

Do podania:

  • kwaśna śmietana lub naturalny jogurt

PRZYGOTOWANIE

Nadzienie:

  1. Od botwiny odcinamy buraczki, a łodygi i liście siekamy. Wrzucamy na głęboką patelnię, dolewamy kilka łyżek wody i dusimy na średnik ogniu, aż zmięknie.
  2. Botwinę zdejmujemy z ognia i zostawiamy na 15 minut do ostygnięcia.
  3. Do botwiny dodajemy posiekany ser, sól (nie za dużo, bo feta jest już słona), pieprz, czosnek i koperek. Wszystko dokładnie mieszamy, aż ser rozejdzie się po całości.

Pierogi:

  1. Do dużej miski wsypujemy mąkę. Dodajemy sól, olej i wodę. Wyrabiamy kilka minut na jednolite ciasto.
  2. Ciasto dzielimy na 4 części. Każdą z nich będziemy rozwałkowywać i nadziewać po kolei. Ważne jest, żeby pozostałe części, które czekają na zrobienie, a także pierogi, które czekają na ugotowanie były przykryte ściereczką. Nie polecam od razu wałkować całości, bo to ciasto ma tendencję do szybkiego wysychania. Przez to pierogi, które będziemy robić później będą przesuszone i można mieć problem z ich sklejeniem.
  3. Rozwałkowujemy więc pierwszą część i wycinamy z nich szklanką kółka. Na każdej układamy czubatą łyżeczkę nadzienia i zalepiamy. Odstawiamy na deskę podsypaną mąką i przykrywamy ściereczką. Następnie rozwałkowujemy kolejną i powtarzamy zalepianie i odkładanie.
  4. Gdy wszystkie pierogi są już zalepione, w dużym garnku zagotowujemy wodę (ok. 2-2,5l). Gdy zacznie się gotować, solimy ją 1/2 łyżeczki soli. Wkładamy po kolei pierogi, mieszamy drewnianą łyżką, żeby nie przykleiły się do dna i do siebie. Gotujemy ok. 4 minuty od momentu wypłynięcia pierogów na wierzch (nie od włożenia do wody!). Następnie wyławiamy je i układamy na talerzu.

Podanie:

  1. Pierogi układamy na talerzu. Na wierzchu posypujemy koperkiem i układamy kleks śmietany lub jogurtu. Smacznego :)

coś na dokładkę?

Skomentuj