Fit sernik a la baskijski chodził za mną już od dłuższego czasu.
Tradycyjny sernik baskijski robiłam już dość dawno. I choć smakował mi, to pamiętam, że pierwszy kawałek był dużo lepszy niż kolejne. Przy pierwszym kawałku byłam pod wrażeniem jego kremowości i rozpustności. Jednak, co mnie uderzyło to też duża intensywność. Taka, która sprawia, przynajmniej u mnie, że taki sernik robi się właśnie na okazje wyjątkowe, a nie na co dzień. Bo zbyt często może po prostu zmęczyć ;)
Chciałam więc przygotować wersję również kremową, ale też lekką i bardziej delikatną. Wiedziałam, że ze składników musi więc odejść tłusta śmietana i tłusty jogurt grecki. Jednak, nie chciałam rezygnować z serka kanapkowego, który głównie odpowiadał za tą kremowość i mazistość sernika baskijskiego.
Fit sernik a la baskijski to łatwy i szybki sernik

W przygotowaniu sernika baskijskiego świetne jest to jak łatwe i szybkie jest samo przygotowanie. Wystarczy wrzucić składniki do misy miksera, połączyć i wlać do formy. A samo pieczenie nie zajmuje więcej niż 40 minut. A wiadomo, ze tradycyjne serniki, jak sernik złota rosa czy sernik królewski, to dużo więcej czasu na przygotowanie i pieczenie.
Ten fit sernik musiał więc być też równie przyjemny i szybki do zrobienia. Żeby już i przygotowanie i pieczenie nie zajmowało dłużej niż godzinę. Chociaż ostrzegam, że najlepiej jeść go dopiero po nocy w lodówce. To wtedy nabiera idealnej konsystencji i smaku, podobnie zresztą jak tradycyjny sernik baskijski.
Sam efekt przypominał mi trochę trzyskładnikowy sernik japoński, który robiłam już wielokrotnie. Zresztą to właśnie ten sernik i użycie w nim ricotty zainspirował mnie do upieczenia tego sernika. Ten japoński jest równie delikatny, jednak bardziej gąbczasty. A ten sernik bez cukru zdecydowanie kremowy.
Nie przedłużając, zapraszam więc na przepyszny sernik baskijski w wersji fit. Idealnie smakuje podany z miękkimi słodko-kwaskowatymi owocami. U nas to były pestki granatu, ale równie dobrze sprawdzą się borówki, maliny czy truskawki. Zapraszam :)

SKŁADNIKI
- 500 g serka kanapkowego typu philadelphia
- 250 g serka ricotta
- 4 jajka
- 100 ml mleka
- 100 g erytrolu lub ksylitolu
- ziarenka z 1 laski wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- szczypta soli
PRZYGOTOWANIE
- Piekarnik rozgrzewamy do 225 stopni.
- Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia.
- Do dużej miski wrzucamy serek kanapkowy i ricottę. Miksujemy krótko do połączenia.
- Wbijamy po kolei jajka, po każdym miksujemy do połączenia.
- Dodajemy mleko, ziarenka z laski wanilii, erytrol lub ksylitol i sól. Ponownie miksujemy do połączenia.
- Masę przelewamy do tortownicy i wkładamy do rozgrzanego piekarnika na środkową półkę.
- Pieczemy ok. 35 minut. Wyjmujemy i studzimy (po wyjęciu może się jeszcze trząść, ale spokojnie - w trakcie studzenia nabierze odpowiednej konsystencji ;)).
- Gdy ostygnie wkładamy do lodówki, najlepiej na całą noc, a przynajmniej na 6 godzin.
- Podajemy ze świeżymi owocami lub z sosem owocowym. Smacznego :)
