fbpx
Home OWOCEbanany Zdrowa izaura, czyli czekoladowe ciasto z sernikiem bez cukru

Zdrowa izaura, czyli czekoladowe ciasto z sernikiem bez cukru

by Kucharka w baletkach

Izaura, czyli czekoladowe ciasto z sernikiem to klasyk, który uwielbia moja rodzina. Mi najbardziej kojarzy się z sylwestrem w liceum, kiedy zostałyśmy z mamą i babcią w domu i zjadłyśmy całą blachę w godzinę. I wcale nie czułyśmy się przejedzone, a izaura pieczona jest po dziś dzień w naszym domu i nie ma osoby, która by jej nie lubiła. Postanowiłam więc przygotować wersję fit i powstała zdrowa izaura, czyli czekoladowe ciasto z sernikiem bez cukru. W izaurze, w przeciwieństwie do sernikobrownies, ciasto czekoladowe ma być puszyste i lekko murzynkowate, więc skorzystałam ze mojego ukochanego sprawdzonego przepisu na chlebek bananowy, do którego dodałam kakao. A warstwę sernikową posłodziłam erytrolem, choć spokojnie można go zastąpić syropem klonowym, miodem czy syropem z agawy. I naprawdę ciasto wychodzi idealne! Puszysty czekoladowy dół i sernikowa kremowa i dość ciężka góra. Zdrowa izaura, czyli czekoladowe ciasto z sernikiem bez cukru z pewnością zagości u nas na stałe, bo nie dość, że fit to jeszcze łatwe i szybkie. Zapraszam – zdrowa izaura bez cukru przed Wami – w nagrodę za przetrwanie poniedziałku idealna ;-)

Zdrowa izaura, czyli czekoladowe ciasto z sernikiem bez cukru

(keksówka 22×11 cm)

Ciasto czekoladowe:
~ 50 g daktyli
~ 2 dojrzałe banany
~ 1 małe jajko
~ 1 łyżka masła orzechowego (ok. 15 g)
~ 75 g mąki pełnoziarnistej
~ 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
~ 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
~ 1 łyżka kakao naturalnego (ok. 20 g)

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut. Następnie odciskamy wodę i przekładamy je do miski.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.

Do daktyli dodajemy obrane i pokrojone w plasterki banany. Dodajemy masło orzechowe i wbijamy jajko. Wszystko miksujemy razem blenderem do dokładnego połączenia. Do masy dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem, sodą i kakao. Wszystko mieszamy łyżką lub trzepaczką do połączenia. Masa będzie dość gęsta – jak na grube placki, ale spójna i przekładalna do miski ;-)) Przelewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia (lub silikonowej). Odstawiamy.

Masa serowa:
~ 1 kostka twarogu półtłustego zmielonego (ok. 200 g)
~ 1 duże jajko
~ 50 g erytrolu / 3 łyżki syropu klonowego lub miodu
~ 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Twaróg miksujemy blenderem z jajkiem, erytrolem lub syropem klonowym i ekstraktem (można dodać żółtko, a osobno ubić białko i dopiero wmieszać pianę, żeby było troszeczkę bardziej puszyste, ale taka wersja też jest super, a to jednak większa łatwizna ;-)). Gdy się wszystko pięknie połączy wykładamy łyżka po łyżce na przygotowaną warstwę czekoladową. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 45-50 minut. Nakłuwamy patyczkiem sprawdzając czy całość się przepiekła i wyjmujemy. Odstawiamy do ostudzenia. Podajemy. Smacznego :)

coś na dokładkę?

6 komentarzy

Ervisha 13 maja 2019 - 14:12

Nie no super to wyglada :) Dla mnie trochę jak murzynek z serem ;D

Reply
Dominika 13 maja 2019 - 16:28

Do spróbowania, chociaż moje umiejętności pieczenia są bardzo słabe 😊

Reply
pinkyyy 14 maja 2019 - 07:24

Koniecznie! W przepisie nie ma żadnych ukrytych kruczków maleńkich, więc na pewno wyjdzie <3

Reply
Martynka 4 stycznia 2020 - 18:49

Wspaniałe ciasto! Bardzo takie lubię. U mnie dzisiaj też sernik :)

Reply
Krystyna 22 marca 2020 - 12:15

U mnie się nie udało . Ciasto wyszło zbite, jak browni.
Robiłam według przepisu, jedynie zamiast masła orzechowego dała masło.
Co mogło pójść nie tak?

Reply
pinkyyy 22 marca 2020 - 16:18

To masło mogło jednak trochę zaważyć, bo jednak masło orzechowe ma mniej tłuszczu niż zwykłe. A i tak łatwo o zakalca w przypadku czekoladowych ciast z uwagi na kakao. Może miała Pani mniejsze banany albo niedostatecznie miękkie (do tego przepisu muszą być naprawdę dojrzałe, już lekko czarne na skórce najlepiej)? Poleciłabym w ogóle pominąć masło jeżeli nie ma Pani orzechowego i jeżeli Pani się nie zniechęciła spróbować znowu :) Mam nadzieję, że nawet jako brownie było smaczne (sernikobrownie przecież to też klasyk!). Pozdrawiam serdecznie :-)

Reply

Skomentuj

Close