Batatowe kluski lane na mleku

Zaczął się już „gorętszy” okres, więc jeżeli w najbliższym czasie będzie mnie tu trochę mniej (a naprawdę postaram się, żeby tak nie było!) to wiedźcie, że zapewne coś zaliczam albo się uczę albo udaję, że to robię :p W każdym razie coś związanego ze studiami xd W ten okres zazwyczaj korzystam z szybkich i łatwych przepisów, a czasem nawet uda mi się wykombinować coś nowego. I dzisiaj mam dla Was propozycję na szybkie i bardzo smaczne śniadanie – batatowe kluski lane na mleku. Jak zapowiedziałam po zakończeniu batatowej akcji, bataty będą się tu jeszcze pojawiać i dzisiaj właśnie jest ten dzień. Na te kluski lane na mleku szykowałam się już dawno, ale jak na złość pobliskim sklepie cały czas mieli wyschnięte i brzydkie bataty, więc kiedy zdobyłam w końcu piękną sztukę od razu zabrałam się do pracy. I mimo, że jestem kompletnie niewyćwiczona w robieniu klusek to te wyszły bez problemu i były świetne! Więc jeżeli nie czujecie się „mocni” na tym polu, to się nie martwcie, bo skoro mi wyszło bez żadnych problemów to Wam również wyjdzie ;) Polecam gorąco :)

Batatowe kluski lane na mleku

(2 porcje)

~ 2 szklanki mleka
~ 100 g upieczonego batata
~ 100 g mąki (u mnie pełnoziarnista)
~ 1 jajko
~ 5-6 łyżek wody
~ duża szczypta cynamonu

Batata blendujemy na puree. Mieszamy z mąką, jajkiem, wodą i cynamonem (masa musi być dość gęsta i kleista).
Na dno rondelka wlewamy odrobinę wody i zagotowujemy. Wlewamy mleko i czekamy, aż zacznie się gotować. Gdy już się to stanie zmniejszamy troszkę ogień i łyżeczka po łyżeczka „lejemy” ciasto na gotujące się mleko. Gotujemy 2-3 minuty i przelewamy do miseczek. Podajemy od razu. Smacznego :)

Drukuj



5 thoughts on “Batatowe kluski lane na mleku”

  • A ja wczoraj wyrzuciłam 2 zgniłe bataty z lodówki, a mogłam zrobić z nich taki pyszny użytek :( Wspaniale wygląda to Twoje śniadanie ; )

  • Ale co jest najlepsze bo już zapomniałam ;P Masz na myśli masło orzechowe z Lidla? Według mnie z Lidla jest słodsze od tego z Primaviki (nie pisze o tym bez soli i cukru)…. ja w ogóle nie słodzę i praktycznie nie jem słodyczy (raz na jakiś czas) to czuję różnicę :) ale fakt w tym z Primaviki też czuć słodycz.. dlatego ja wolę domowe masło orzechowe bez żadnych dodatków :)

    Ja codziennie mam takie dni :( Nie mam gdzie jechać bo wszedzie jest daleko.. nie mam z kim a sama nie mogę (problemy ze zdrowiem) :( Mieszkam w jakieś dziurze gdzie nic się nie dzieje… I o czym tu pisać… :(

    A pomysł na kluseczki bomba ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *