fbpx

Co zjeść na Malcie, czyli maltańskie dania i maltańskie specjały, których warto spróbować

by Kucharka w baletkach

Co zjeść na Malcie to pytanie, które zadałam sobie dzień przed wylotem na tą piękną wietrzną wyspę.

Kuchnia maltańska to dość wyjątkowa kuchnia. Widać w niej nie tylko wpływy włoskie, ale również bliskowschodnie i afrykańskie. Jednak mimo ich wpływu wciąż zachowuje swój wyjątkowy charakter i każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie zrobiłam sobie prawdziwej gastropodróży, podczas której poszłam śladem kulinariów zamiast pięknych miejsc i historii (chociaż w głowie mam cały czas restaurację, którą odwiedziliśmy na Krecie i nie mogę doczekać się, kiedy tam wrócę ;)).

Jednak uważam, że kuchnia lokalna to nieodłączny element kultury danego miejsca i ciężko przejść obok niej obojętnie. Choć jedzenie nie jest głównym powodem, dla którego podróżuję, to zawsze staram się zapoznać i w ramach możliwości (finansowych, czasowych i etycznych ;)) popróbować lokalnych potraw.



Tak też było podczas mojej ostatniej wycieczki na Maltę. Zdecydowaliśmy się pojechać poza sezonem i trafiliśmy na wyjątkowo nieciekawą pogodę. Z radością wieczorem rozgrzewaliśmy się w lokalnych restauracjach albo w kawiarniach w trakcie dnia. Równie chętnie na szybko kupowaliśmy maltański specjał, czyli pastizzi i wszędzie trafialiśmy na maltańską kanapkę o nazwie ftira. A co to są za dania i co jeszcze warto zjeść na Malcie?

Co warto zjeść na Malcie, czyli maltańskie specjały

Pastizzi, czyli śniadanie, przekąska, obiad i kolacja Maltańczyków

Pastizzi, czyli tłuste paszteciki z nadzieniem z groszku lub ricotty są jedzone codziennie przez Maltańczyków. Często zamawiają je do porannej kawy, ale równie często kupują cały karton (12 lub 24 sztuk) na szybką przekąskę w trakcie dnia do podzielenia się ze znajomymi lub rodziną.

Pastizzi to dla wielu osób smak Malty. Dla mnie zresztą też nim się stał. Można je kupić w każdym miejscu na Malcie, a piekarnie z pastizzi w większych miastach jak Valletta, St. Julian czy Mellieha są na każdym rogu.

Qassatat, czyli trochę pastizzi trochę nie

Qassatat to podobne do pastizzi bułeczki, ale bardziej chrupiące, większe i bardziej sycące. Najczęściej można trafić na wersję ze szpinakiem i anchois lub ricottą. Przypominają małe kominki, są większe niż pastizzi, ale równie pyszne.

Fenek, czyli królik jako specjał Malty

Poniekąd narodowym daniem na Malcie jest potrawka z królika (fenek, fenkata). Znaleźć ją można we wszystkich restauracjach serwujących typowe maltańskie dania. Zawsze przygotowywana jest z dodatkiem warzyw, wśród których bardzo często jest zielony groszek.

Ja nie jadam królika, więc nie miałam nawet ochoty spróbować. Jednak niestety, kiedy już widziałam w menu jakiejś restauracji królika to danie zawsze miało lekko „podbitą” turystyczną cenę ;)

Innym króliczym daniem, które można znaleźć jest królicza wątróbka. Zazwyczaj pojawia się w części przystawkowej menu.

Aljotta, czyli zupa rybna

Aljotta to rybna zupa z ryżem i czosnkiem. Nie jest tak powszechna jak królik. Jednak łatwo można ją znaleźć w portowych miejscowościach jak Marsaxlokk czy Birzebugga. Spotkałam się też z nią w miejscowości Mgarr niedaleko plaży Ghajn Tuffieha. Jest delikatna, lekko paprykowa, mocno rybna i zazwyczaj podawana z mulami oraz pieczywem.

Wdowia zupa, czyli mój święty Graal

Wdowia zupa to zupa z białych warzyw. Bardzo chciałam jej spróbować i była na mojej personalnej liście „co zjeść na Malcie”, ale niestety nie pojawiła się w menu żadnej restauracji, którą odwiedziliśmy. To warzywna zupa z kalafiorem, groszkiem podawana z kozim serem lub jajkiem. Warto poszukać jej na Gozo, może będzie dopisywać Ci większe szczęście ;)

Braglioli, czyli zrazy wołowe po maltańsku

Braglioli to już kolejna mięsna odsłona kuchni maltańskiej. To zrazy wołowe z oliwkami i kaparami. Tradycyjnie serwowane w sosie pomidorowym i podane z ziemniakami. Mój narzeczony stwierdził, że smaczne, ale woli nasze polskie ;)

Timpana, czyli makaronowa zapiekanka

Timpana to makaronowa zapiekanka z mięsem mielonym, jajkiem na twardo, bekonem i serem. Można ją zamówić w restauracji, ale też można spotkać w piekarniach w blaszanych tackach za mniejszą cenę i na szybciej ;)

Ftira, czyli maltańska kanapka

Ftira to maltańska kanapka, która można kupić w większości kawiarni czy barów. Dodatkowo, to jedna z najtańszych opcji na zjedzenie czegokolwiek maltańskiego. Poza pastizzi oczywiście ;)

Najbardziej typowa to wersja z tuńczykiem, kaparami i oliwkami. Jednak równie powszechne są też wersje z mięsem lub serem.

Owcze serki Gbejna na Gozo

Będąc na Gozo warto też spróbować lokalnych owczych serków w kształcie kółka. Najlepiej smakują zgrillowane, więc warto przywieźć sobie do domu porządny zapas ;)

Ryby i owoce morza

Malta jest wyspą, więc warto skorzystać również z jej morskich zdobyczy. Poza zupą rybną warto skusić się też na pieczoną rybę, ośmiornicę w czosnku czy mule. Najwięcej i najświeższe znajdziesz w restauracjach w miasteczkach portowych, ale można też natknąć się wiele pozycji w innych miastach.

Co zjeść n Malcie już wiadomo, a co wypić na Malcie maltańskiego?

Miało być o jedzeniu, ale postanowiłam dodać jeszcze kilka smaczków Malty, które warto wypić ;)

Kinnie to gazowany maltański napój, który również warto spróbować. Smakuje jak połączenie soku pomarańczowego z ziołami. Dla mnie za słodki, jak każdy napój gazowany, ale dużo smaczniejszy niż chociażby fanta.

Piwoszy na pewno ucieszy fakt, że Malta ma też swoje piwo. Nazywa się Cisk, jest wszędzie i występuje w kilku wersjach. Najbardziej powszechna jest z żółtą etykietą, ale są też wersje mocniejsze, choć oryginał podobno wygrywa. Tylko nie spodziewaj się po nim smaku piw kraftowych ;)

Kawa na Malcie jest wszędzie i jest stosunkowo tania. Ciężko szukać kawy specialty (choć można natknąć się na nią przy plaży Ghajn Tuffieha, co mnie bardzo zaskoczyło ;)), a Maltańczycy lubią kawę mocną, małą i gorzką. Ja w domu zawsze wybieram przelewy, ale na Malcie ta gorzka filiżanka zawsze mi smakowała :)

coś na dokładkę?

1 komentarz

Paula 4 kwietnia 2022 - 10:08

Same pyszności. Jeśli kiedyś będę miała okazję próbować i wrócę do Twojego wpisu. :)

Odpowiedz

Skomentuj