Dlaczego warto jeść sezonowo – 4 zalety jedzenia sezonowych warzyw i owoców

Lato to piękny okres, ale chyba najbardziej problematyczny pod kątem jedzenia. Nie dość, że albo mamy tropikalne upały i wiele osób nie ma ochoty jeść albo nie wiadomo, co jeść, bo jest tyle sezonowych warzyw i owoców, że chciałoby zjeść się wszystko.

I właśnie ta obfitość warzyw i owoców nasunęła mi taką refleksję, że wiele osób, która dopiero zaczyna przygodę ze zdrowym odżywianiem, rzuca się na te wszystkie diety cud, suplementy, dziwne produkty i super foody, a prawda jest taka, że żadna z tych rzeczy nie jest absolutnie niezbędna do zdrowego odżywiania. I mają o wiele prostsze, tańsze i często smaczniejsze rozwiązania tuż na wyciągnięcie ręki – jak na przykład korzystanie z sezonowości.

Wiele fit influencerów promuje różne diety i suplementy – pewnie na niektóre osoby one zadziałają albo już działają i super! Ale ja chcę być jednak blogerką, która bardziej promuje proste, smaczne rozwiązania i jedzenie papryki, pomidorów, fasolki czy kalafiora w sierpniu zamiast kupowania karobu i zielonej kawy (której fenomenu nie umiem zrozumieć). Bo zdrowe jedzenie może takie być i nie trzeba nadmiernie komplikować.

I właśnie korzystanie z sezonowości jest jednym z najłatwiejszych sposobów na zdrowe odżywianie, ale taka praktyka ma też szereg innych zalet.

Dlaczego warto jeść sezonowo

Sezonowe = zdrowe

Myślę, że każdy z nas zdaje sobie sprawę, że importowane warzywa i owoce mają jedną dużą wadę – żeby przetrwać są pryskane pestycydami, które nie sposób wywabić w pełni, nawet maczając i szorując daną roślinę. Z sezonowymi owocami i warzywami tak nie jest, bo zazwyczaj są hodowane w pobliskich farmach i gospodarstwach, więc mamy pewność, że są świeże, a nawet jeśli są pryskane, to w dużo mniejszym stopniu.

Dodatkowo, owoce i warzywa z zagranicy zbiera się nie do końca dojrzałe (żeby banan przyjechał do nas pięknie żółty, zrywany jest kiedy jeszcze jest zielony), przez co nie ma w nich rozwiniętych pełni witamin i minerałów. To odbiera im prozdrowotności i sprawia, że są mniej wartościowe dla naszego organizmu.

Warto też wiedzieć, że warzywa i owoce już w momencie zbiorów zaczynają tracić swoje wartości odżywcze i zaczynają pojawiać się większe ilości bakterii odpowiedzialnych za psucie. Jedząc je więc najszybciej od momentu zbiorów, zyskujemy więcej korzyści dla naszego organizmu.

Sezonowe = pyszne

Wystarczy pomyśleć o mięsistych świeżych pomidorach, których mamy pod dostatkiem w lipcu i sierpniu oraz o tych przywożonych z innych krajów albo ze szklarni, które czekają na nas w supermarketach cały rok. Jest chyba istotna różnica w smaku, prawda?

Świeże sezonowe warzywa i owoce smakują najlepiej – nie da się tego lepiej udowodnić niż po prostu smakując daną rośliną. Są niedawno zerwane z krzaczka albo wyrwane z ziemi i są po prostu przepyszne. Ja mogę pisać peany o smaku młodej delikatnej chrupiącej marchewki, delikatnej przepysznej fasolce szparagowej, mięsistych pomidorach i chrupiącej słodkiej papryce. I myślę, że każdy z nas odczuwa tą różnicę ;-)

Sezonowe = tanie

Nie dość, że importowane warzywa i owoce są pryskane specjalnymi środkami, żeby przeżyć transport, to jeszcze do ich ceny dochodzi nam sam sam koszt tego transportu, który niski nie jest.

Nie płacimy tylko za to mango, ale za całą otoczkę tego, że przywędrował sobie do nas z Azji Południowej do Polski i że przetrwał tą podróż. I choć czasem fajnie sobie kupić coś bardziej egzotycznego, skupianie się na lokalnych przysmakach naprawdę pozwala sporo oszczędzić.

Sezonowe = proekologiczne

Nie chodzi mi tutaj o to, że wszystkie warzywa i owoce sezonowe pochodzą z gospodarstw ekologicznych, bo to nie byłaby prawda ;-)

Jednak korzystanie z sezonowości i lokalnych produktów zamiast importowanych z daleka, jest proekologicznym rozwiązaniem, bo ograniczamy ślad węglowy oraz emisję tlenków siarki, azotu czy pyłów w przypadku, gdy rośliny transportowane są pojazdami silnikowymi.

Jak widać, korzystanie z sezonowości to nie tylko zdrowsze odżywianie, ale też bardziej świadome, proekologiczne, tańsze i smaczniejsze rozwiązanie. I właśnie to mnie zainspirowało do stworzenia sezonowego menu wegetariańskiego – jak na razie na sierpień, ale jeżeli Wam się spodoba, to będę tworzyć takie na kolejne miesiące :)

Menu dostępne jest w 3 opcjach kalorycznych – 1600, 1800 lub 2000, wszystkie potrawy są szybkie i łatwe, więc mam nadzieję, że skorzystacie. Sprzedaż potrwa do połowy sierpnia, czyli dokładnie 14 sierpnia :)

Drukuj


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *