Tradycyjna fasolka po bretońsku

W końcu przebłyski słońca i cieplejsza pogoda! Czuć już powoli wiosnę w powietrzu, więc idzie ku dobremu :) A mnie taka aura dzisiaj niestety strasznie rozleniwiła i czuję się dzisiaj trochę nieproduktywna, ale każdy chyba potrzebuje czasem takiego dnia resetu. A niestety w takie resetowe dni moja wena kulinarna trochę cierpi i raczej chwytam się sprawdzonych przepisów. Ale czasem i prosta klasyka okazuje się niezwykła – przed Wami tradycyjna fasolka po bretońsku . Kiedyś średnio za nią przepadałam, moi bracia też, więc mama po prostu przestała ją robić i przez lata o niej mało słyszałam. Ale ostatnio stwierdziłam, że czas na odkrycie jej na nowo i muszę powiedzieć, że wyszła przepyszna! Lekko pikantna, przyjemnie sycąca, pełna aromatu i smaku. Bardzo niepozorna, a bardzo smaczna! W tradycyjnym przepisie wszystko przesmaża się na boczku, więc możecie go dodać. Mi wystarczyła kiełbasa ;) Polecam serdecznie – tradycyjna fasolka po bretońsku smakuje cudownie :)

Tradycyjna fasolka po bretońsku 

~ 1 duża cebula
~ 1-2 ząbki czosnku
~ 150 g białej fasoli suchej
~ 200 g kiełbasy (u mnie z piersi kurczaka)
~ 2 pomidory
~ 1 łyżeczka majeranku
~ 1 listek laurowy
~ 2 ziela angielskie
~ 1-2 łyżki przecieru pomidorowego
~ sól, pieprz

Fasolę zalaną wcześniej na noc, następnego dnia gotujemy do miękkości.

Cebulę siekamy w pióra i podsmażamy z posiekanym czosnkiem na odrobinie oleju. Dodajemy po chwili pokrojoną w kostkę kiełbasę. Smażymy kilka minut i dodajemy pokrojone pomidory i przecier. Dolewamy trochę wody i dodajemy listek laurowy i ziele angielskie. Zostawiamy na małym ogniu 15-20 minut. Po tym czasie wyjmujemy ziele i laur. Dodajemy majeranek, sól i pieprz. Wrzucamy fasolę. Dusimy kilka minut i podajemy z pieczywem. Smacznego! :)

Drukuj



3 thoughts on “Tradycyjna fasolka po bretońsku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *