Ligawa pieczona w rękawie

Moja mama nie jest zbyt wielką entuzjastką gotowania, więc lubi, gdy robi się szybko i łatwo, a wychodzi smaczne i nasze chłopaki nie narzekają :p I już jakiś czas temu przez telefon mi obwieściła, że rękaw jest super i że zrobiła szynkę, która wyszła bardzo soczysta i że muszę spróbować! Przyjechałam więc do domu i zabrałyśmy się do dzieła. Ale naszym celem została ligawa pieczona w rękawie. I muszę powiedzieć, że to jeden z najsmaczniejszych, a jednocześnie najbardziej smacznych wołowych pieczeni, jakie miałam okazję jeść. Mięso jest przesycone aromatem i soczyste. Idealnie smakuje na ciepło, ale na zimno z musztardą i ogórkiem do kanapek również będzie idealna. Ligawa pieczona w rękawie nada się więc nie tylko na rodzinny niedzielny obiad, ale też na każdy inny dzień tygodnia, kiedy chcemy trochę dogodzić naszym najbliższym, a nie chcemy się narobić. Przyda się do kanapek, do lunchboxa czy na kolację. Na każdą porę dnia dobra :) Przepis, który warto mieć i warto korzystać jak najczęściej ;) Zapraszam – ligawa pieczona w rękawie przed Wami :)

Ligawa pieczona w rękawie

~ 1 ligawa wołowa (1,1 kg)
~ 2-3 cebulki
~ 1-2 ząbki czosnku
~ 1-2 liście laurowe
~ 1 łyżka tymianku lub majeranku
~ sól, pieprz
~ troszkę oleju do smażenia

Do rękawa wrzucamy pokrojone w ćwiartki lub ósemki cebulki, liście laurowe i ząbki czosnku. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.

Mięso dokładnie myjemy i osuszamy. Następnie nakłuwamy całe widelcem. Dokładnie solimy i pieprzymy, a następnie nacieramy ziołami. Patelnię natłuszczamy olejem i rozgrzewamy. Wrzucamy na nią ligawę i podsmażamy krótko z każdej strony, żeby ładnie się zarumieniła i puściła soki. Następnie przekładamy mięso do rękawa (olej z sokami na patelni zostawiamy – później można zrobić z niego sos ;)).

Mięso w rękawie wkładamy do naczynia żaroodpornego. Wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 1 godzinę i 15 minut (zasada głosi, że każde 1 kg mięsa = 1 godzina pieczenia ;)). W przypadku ligawy warto potrzymać nawet 15-30 minut dłużej, by mieć pewność, że mięso zmiękło (w moim przypadku 1 h i 15 minut była ok ;)).

Wyjmujemy z piekarnika i rozcinamy ostrożnie rękaw. Zostawiamy na kilka minut, a następnie kroimy. Podajemy z gotowanymi warzywami (u nas ziemniaki, fasolka szparagowa i marchewka) i sosem. Smacznego :)

PS: Aby zrobić sos wystarczy do pozostałego oleju zmieszanego z sokami dolać troszkę wody. Następnie zagotować i dodać mąki dokładnie mieszając, żeby nie było grudek. Gdy zgęstnieje zdjąć z ognia, doprawić w razie konieczności i voila ;)

Drukuj



3 thoughts on “Ligawa pieczona w rękawie”

    • Bardzo dziękuję za to pytanie, bo dzięki niemu zorientowałam się, że wcięło składniki w przepisie, nie mam pojęcia, jak to się stało, bo na pewno je podawałam dokładnie. Teraz już powinno być wszystko jasne. Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *