fbpx
Home OWOCEbanany Zdrowe brownies z czereśniami bez cukru

Zdrowe brownies z czereśniami bez cukru

by Kucharka w baletkach

Odkąd zaczęłam pracować jeszcze bardziej pokochałam zdrowe ciasta. Nie dość, że wiele z nich polega na wrzuceniu do miski składników i zblendowaniu to dodatkowo z jogurtem/twarożkiem są idealne na drugie śniadanie i można sobie od razu zrobić zapas na kilka dni :D Ja pracuję znowu od dwóch tygodni i już mam dwa ciasta na koncie, a czuję, że powstanie ich jeszcze więcej! Dzisiaj proponuję Wam wersję klasyka, do którego wzdychają prawie wszyscy, czyli zdrowe brownies z czereśniami bez cukru się kłania. Czereśnie i czekoladowy smak to bardzo zgrany duet, więc stwierdziłam, że brownies z nim również wyjdzie super. Jak to brownies – jest raczej wilgotne i zbite, ale nieciężkie i nieprzesłodzone. Dodatkowo czekoladowa nuta jest tutaj zdecydowanie dominująca i cudownie współgra z czereśniami. Ja użyłam troszkę odżywki białkowej, ale jeżeli nie używacie odżywek to mąka kokosowa i migdałowa również idealnie się sprawdzą ;) Zapraszam na cudowne zdrowe brownies z czereśniami bez cukru :)

Zdrowe brownies z czereśniami bez cukru

(keksówka 20×11 cm)

~ 1 banan dojrzały (110 g bez skórki)
~ 40-50 g suszonych daktyli
~ 50 g odżywki białkowej bezsmakowej lub mąki kokosowej/migdałowej jeśli nie macie odżywek ;)
~ 50 g mąki gryczanej
~ 1 jajko
~ 1-2 łyżki kakao (ok. 25-30 g)
~ 3/4 szklanki mleka
~ 200 g czereśni (wypestkowanych)

Daktyle zalewamy gorącą wodą (ok. 1/2 szklanki) i odstawiamy na ok. 15 minut. Odciskamy i przekładamy do miski.

Dodajemy pokrojonego w plasterki banana, jajko, mleko oraz mąkę zmieszaną z białkiem lub mąką kokosową i kakao. Wszystko dokładnie blendujemy w razie potrzeby dolewając 2-3 łyżki wody.

Całość przelewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia (choć polecam silikonową, z którą nie trzeba nic robić ;)). Na wierzch wysypujemy równomiernie wypestkowane czereśnie (część z nich zatonie w cieście, ale nie trzeba się tym przejmować ;)).

Pieczemy ok. 20-25 minut w 180 stopniach. Wyjmujemy i studzimy. Smacznego :)

coś na dokładkę?

1 komentarz

ervisha 27 lipca 2018 - 09:29

Ile ja bym dała za czereśnie ale niestety u mnie ich nie ma :(

A jak tam w pracy?:)

Reply

Skomentuj

Close