Owsiane pancakes na jogurcie z borówkami to przepyszne fit placki śniadaniowe.
U mnie generalnie weekendowe śniadania to momenty, które zaczęłam szczególnie celebrować, kiedy zaczęłam gotować. Jako dziecko to moje śniadania to były niezmiennie rogaliki z masłem i dżemem. Zdarzała się też micha płatków śniadaniowych. W weekendy te śniadania zawsze jadłam późno i zazwyczaj przed telewizorem.
Obecnie jednak, zdecydowanie bardziej doceniam chwilę spokoju albo czas spędzony z najbliższymi. I dla takich chwil lubię przygotować sobie coś specjalnego.
Owsiane pancakes na jogurcie z borówkami

Dzisiaj właśnie mam propozycję na przepyszne owsiane pancakes na jogurcie z borówkami. Kiedy zaczyna się sezon na truskawki zawsze mi się wydaje, że to moje ulubione letnie owoce. Wystarczy jednak , że kupię pierwsze borówki i już mam wątpliwości.
Z tego powodu często je łączę. Powstaje wtedy owsianka jogurtowa z truskawkami i borówkami albo omlet z truskawkami i borówkami. A czasem nawet pojawia się słodka tarta z budyniem i owocami.
Wracają jednak do samych borówek, wczoraj udało mi się upolować piękne sztuki na pobliskim targu. I powstały właśnie jedne z najcudowniejszych pancakes, jakie jadłam.
Ja generalnie preferuję śniadania z owocami. I z tego powodu takie owsiane pancakes na jogurcie z borówkami zagościły u mnie rano. Jednak, jeśli wolisz śniadania wytrawne, a dopiero potem przychodzi ochota na słodkie to nadadzą się idealnie na każdą porę dnia. Zapraszam serdecznie :)

SKŁADNIKI
- 8-10 łyżek płatków owsianych (ok. 100 g)
- 1 jajko
- 100 g jogurtu naturalnego (ja niezmiennie używam Zott)
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 150 g borówek
- twarożek/jogurt/serek wiejski/masło orzechowe/syrop klonowy do podania
PRZYGOTOWANIE
- Płatki owsiane miksujemy blenderem na mąkę. Dodajemy jajko, jogurt, proszek i ok. 6 łyżek wody. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy przynajmniej na 30 minut (jeśli robicie na śniadanie warto zrobić to wieczorem dzień przed, nie będzie trzeba czekać ;)).
- Po tym czasie jeżeli masa jest za gęsta dolewamy jeszcze 1-2 łyżki wody (masa powinna mieć konsystencję między ciastem na naleśniki, a kwaśną śmietaną - nie bardzo gęstą, ale taką, żeby można było usmażyć placki, a nie naleśniki).
- Patelnię rozgrzewamy, a następnie zmniejszamy ogień na średni i nakładamy łyżką porcje ciasta. Na każdą wysypujemy borówki i przykrywamy dodatkową łyżką ciasta, żeby pokryć owoce. Smażymy z każdej strony ok. 1-2 minuty.
- Układamy porcje na talerzach i podajemy - bardzo polecam podać z twarogiem mielonym zmieszanym z jogurtem i (ewentualnie) syropem klonowym oraz masłem orzechowym :) Smacznego :)



4 komentarze
Ja zawsze lubiłam śniadania na słodko – teraz również. Placuszki to mogę zjesć na deser ale i tak nie koneicznie. Jestem bardziej wytrawna co nie zmienia faktu, ze wyszły Ci przepatyczne placuszki i świetne zdjęcie :)
Ja należę do tych dziwnych osób, które jedzą w samotności i oglądając coś w internecie :P Tak lubię celebrować moje jedzonko i koniec kropka! A placuszki wyglądają bosko! Teraz mam właśnie fazę na placki, ale robię je z dodatkiem odżywki białkowej :)
Mam pytanie, czy mielenie płatków jest konieczne, czy mogę je dodać takie w całości?
Lepiej zmielić, bo w innym wypadku jest ryzyko, że placki się mogą rozpadać :( Można spróbować, ale raczej polecałabym zmielenie :)