fbpx

Wegański pasztet z kaszy jaglanej i orzechów laskowych

by Kucharka w baletkach

W mojej głowie pomysł na upieczenie pasztetu domowego zrodził się już bardzo dawno. Początkowo myślałam o tradycyjnym, polskim pasztecie z mięsa. Jednak, w moim domu nie ma za bardzo tradycji robienia tradycyjnych pasztetów. Trudno więc było mi się do niego zabrać.

Dodatkowo, przeglądając przepisy sama nie wiedziałam czego oczekuję. Zastanawiałam się z jakiego mięsa chciałabym go zrobić. A z uwagi na to, że też nie jestem zbyt wielkim mięsożercą, pomysł ten cały czas spychałam na bok.

I w pewien piękny dzień w jakiejś gazetce wpadłam na pasztet bezmięsny. I stwierdziłam, że właśnie wegański pasztet z kaszy jaglanej i orzehców będzie moim idealnym debiutem pasztetowym.

Wzorowałam się na Jadłonomii, zmieniając parę detali i muszę powiedzieć, że to był najlepszy pasztet, jaki jadłam w życiu! Całkowicie przebił wszystkie mięsne, które miałam okazję skosztować. Był niezwykle aromatyczny, sycący i przepyszny. Swój żywot zakończył w jeden poranek, zjedzony na spółkę z mamą. I chyba bardziej zachęcić Was już nie umiem ;p Polecam gorąco!

Wegański pasztet z kaszy jaglanej i orzechów laskowych

~ 150 g kaszy jaglanej
~ 100 g orzechów laskowych
~ 1 łyżka oleju roślinnego
~ 1 por (jasna część tylko)
~ 2 średnie marchewki
~ 2 średnie pietruszki
~ 2 listki laurowe
~ 2 ziarenka ziela angielskiego
~ 1 łyżeczka majeranku
~ 1 łyżeczka suszonej natki pietruszki
~ 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
~ 1/2 łyżeczki suszonego lubczyku
~ sól, pieprz

Kaszę jaglaną gotujemy na sypko. Odcedzamy i lekko studzimy.

Na oleju podsmażamy pora pokrojonego w półksiężyce. Gdy się zeszkli dodajemy obrane i starte marchewki i pietruszki. Dodajemy listki laurowe i ziele. Całość dusimy ok. 15 minut, aż warzywa zmiękną.
Po tym czasie wyjmujemy listki i ziele. Warzywa przekładamy do miski. Doprawiamy je ziołami, solą i pieprzem. Dorzucamy ugotowaną kaszę oraz orzechy. Całość blendujemy na jednolitą masę. Przekładamy do natłuszczonej keksówki (jeżeli macie silikonową to nie trzeba nawet natłuszczać ;)). Pieczemy ok. 45-50 minut w 200 stopniach. Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na całą noc. Rano rozkoszujemy się do śniadania. Można podać do kanapek, a sam w sobie też jest przepyszny. Smacznego :)

coś na dokładkę?

1 komentarz

Ania S 24 stycznia 2015 - 08:59

Bardzo lubię dodatek orzechów laskowych w wegetariańskich pasztetach. Pasztet wygląda przepysznie i patrząc na składniki tak właśnie smakuje ;)

Odpowiedz

Skomentuj

Close