Ful, czyli egipska pasta z bobu

Ful, czyli egipska pasta z bobu to była pasta, którą zaczynałam kiedyś dopiero moją przygodę z bobem. W moim domu rodzinnym nigdy go nie kupowaliśmy, ale w Internecie wszyscy dosłownie wychwalali go pod niebiosa, więc postanowiłam spróbować. Na Jadłonomii zobaczyłam przepis na ful i stwierdziłam, że muszę zrobić własny. Ful, czyli egipska pasta z bobuu okazała się interesująca w smaku, pikantna i smaczna. A po kuchni roznosił się taki cudowny zapach, że już dla niego warto go zrobić.  Żałuję tylko, że nie miałam pod ręką świeżej kolendry, a tylko suszoną, bo wtedy całość byłaby zieleńsza, a tak ma średnio zachęcający bury kolor. Ale to tylko pozory i nie zrażajcie się, że nie wygląda zbyt reprezentatywnie,bo nadrabia smakiem. I przy tym kolejny raz orientalna kuchnia i egipska pasta z bobu pozytywnie mnie zaskoczyły swoim bogactwem smaków i umiejętnym łączeniem odpowiednich aromatów. Spróbujcie koniecznie :)

Ful, czyli egipska pasta z bobu

~ 1 czerwona cebula
~ 1-2 ząbki czosnku
~ 1 duży pomidor
~ 300 g bobu zielonego (już obranego; z ok. 500 g ważonego w łupinach)
~ 1 łyżeczka suszonej kolendry
~ 1/2 łyżeczki chilli
~ 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
~ sól, pieprz
~ sok z 1/2 cytryny
~ 1 łyżka oliwy

Na oliwie podsmażamy posiekaną cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Po kilku minutach wrzucamy posiekanego pomidora i smażymy kilka minut. Wrzucamy bób. Dolewamy 1 szklankę wodę, zmniejszamy ogień na średni i dusimy ok. 20 minut, aż bób zmięknie. W razie potrzeby dolewamy trochę wody.

Gdy bób będzie gotowy wsypujemy przyprawy i wciskamy sok z cytryny. Dobrze mieszamy, a następnie miksujemy wszystko na gładką masę. Studzimy, a następnie chłodzimy w lodówce. Rewelacyjnie smakuje z pieczywem i ugotowanymi jajkami. Smacznego :)

Drukuj



2 thoughts on “Ful, czyli egipska pasta z bobu”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *