fbpx

Idealny pad thai z krewetkami – kultowe danie kuchni tajskiej

by Kucharka w baletkach

Miałam zamiar zasłodzić Was tutaj na blogu z okazji ostatek. Jednak ten pad thai z krewetkami jest taki pyszny, że nie może go tutaj dłużej nie być.

Ostatnio generalnie przeżywam ekscytację na punkcie kuchni azjatyckiej. Nie umiem więc obojętnie przejść koło sosu sojowego, makaronu ryżowego, glonów, sosów sriracha i innych magicznych składników, które do kilku azjatyckich dań są niezbędne.

Ddatkowo, chodzę też specjalnie do wybranych sklepów, gdzie mogę kupić jeszcze więcej. Potem dalej wyszukuję kolejne, jeżeli w tym, w którym byłam nie było wszystkiego, czego chciałam. Więc oficjalnie jestem ubezpieczona na wypadek nagłej konieczności robienia ramen, pad thai, curry, zup pho, zupy laksa i wielu wielu innych.

I właśnie w piątek jadłam najlepszego pad thaia w życiu i do tego zrobionego przeze mnie – zapraszam więc na idealny pad thai z krewetkami. Nie jest trudny, a nawet wręcz odwrotnie, bo jest bardzo szybki i łatwy.

Przed przygotowaniem go, musicie jednak uzbroić się we wszystkie składniki. Niestety każdy z nich jest ważny, żeby Wasz idealny pad thai z krewetkami był rzeczywiście idealny.

Jednak, naprawdę warto. Ja jedząc go wiedziałam, że jutro też będę jadła pad thaia (tak notabene w weekend powstała wersja wegańska, ale o niej wkrótce ;). Zapraszam – idealny pad thai z krewetkami przed Wami :)

Idealny pad thai z krewetkami

(2 porcje)

Sos:

  • sok z 1 limonki
  • 4 łyżki sosu rybnego lub sojowego
  • 2 łyżki pasty z tamaryndowca
  • 1/2 łyżki pasty sriracha lub 1/4 łyżeczki chili/ostrej papryki
  • 1 łyżka brązowego cukru/erytrolu/ksylitolu

Wszystkie składniki mieszamy do uzyskania jednolitego sosu i odstawiamy.

  • 100 g makaronu ryżowego
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego lub innego neutralnego do smażenia
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 kostka tofu naturalnego (180 g)
  • 200 g krewetek (ja użyłam gotowanych)
  • 100-150 kiełków fasoli mung
  • 2 jajka
  • 1 garść posiekanych orzeszków ziemnych prażonych
  • 1 pęczek szczypiorku
  • ew. płatki chili i ćwiartki limonki do podania

Makaron ryżowy zalewamy zimną lub letnią wodą i odstawiamy na przynajmniej godzinkę. Odlewamy wodę i odstawiamy na bok.

Na rozgrzanym oleju kokosowym podsmażamy posiekany czosnek. Dodajemy tofu pokrojone w kosteczkę i smażymy, aż się zarumieni na złoto. Wrzucamy krewetki (ja co prawda nie odbierałam, ale warto to zrobić – zaoszczędzicie sobie kłopotu przy jedzeniu ;)). Smażymy na średnim ogniu kilka minut, aż krewetki się lekko zarumienią. Dodajemy przygotowany wcześniej sos i połowę kiełków. Mieszamy, aż się wszystko ładnie połączy dodając w razie potrzeby kapkę wody.

Dodajemy makaron, mieszamy i trzymamy na ogniu, aż makaron zrobi się miękki (ok. 3 minuty).

Zdejmujemy z ognia i w środku robimy małe wgłębienie, do którego wbijamy jajka. Mieszamy dokładnie, aż się połączą z całością (nie stawiamy z powrotem na ogień, bo wyjdzie jajecznica). Wykładamy porcje na talerze. Podsypujemy posiekanymi orzeszkami i szczypiorkiem. Obok układamy resztę kiełków, ćwiartki limonek i płatki chili. Smacznego :)

coś na dokładkę?

2 komentarze

ervisha 4 marca 2019 - 17:44

Niczym z restauracji :)

Odpowiedz
Martynka 14 stycznia 2020 - 09:05

Pad Thai to jedno z moich ulubionych dań! Twój wygląda jak z prawdziwej, tajskiej knajpy, rewelacja! Mniam :)

Odpowiedz

Skomentuj

Close