fbpx

Ogórki krokodylki, czyli ogórki z chili

by Kucharka w baletkach

Jeśli chodzi o przetwory z ogórków jesteśmy w domu raczej tradycjonalistami – co roku robimy masę korniszonów, troszkę ogórków curry (na które mieliśmy straszną fazę kilka lat temu) i kilka słoików sałatki szwedzkiej.

W tym roku jednak postanowiliśmy dodać coś do naszego ogórkowego menu i zrobiliśmy ogórki krokodylki, czyli ogórki z chili. Przepis ten jest teraz przekazywany w mojej rodzinie z rak do rąk, bo wszystkim smakują.

Ogórki krokodylki wychodzą troszkę słodkie, troszkę pikantne i chrupiące. U nas słoiczki kończą się w ekspresowym tempie, więc już dorabialiśmy je dwa razy. Nie mam pojęcia skąd nazwa krokodylki, ale tak właśnie usłyszeliśmy o nich pierwszy raz i tak już zostało ;-) I choć dla mnie zawsze królem będą tradycyjne korniszony, to ogórki z chili są naprawdę godnym konkurentem. Koniecznie spróbujcie :-)

Ogórki krokodylki, czyli ogórki z chili

(9-10 słoiczków po 300 ml)

  • 3 kg ogórków (średniej wielkości, większe niż na korniszony)
  • 4 łyżki soli
  • 8 łyżek oleju
  • 1,5 szklanki octu
  • 400 g cukru (w oryginalnym przepisie jest 500, ale dla nas były ciut za słodkie ;-))
  • 2 łyżeczki chili w proszku

1.Ogórki kroimy w słupki, a mniejsze na połówki. Wrzucamy do miski. Mieszamy z solą i odstawiamy na 4 godziny.

2. Następnie w rondelku robimy zalewę z oleju, octu, cukru i chili lekko ją podgrzewając (żeby szybciej cukier się rozpuścił). Zalewamy ogórki w misce, lekko mieszamy i odstawiamy na 12 godzin pod przykryciem.

3. Po tym czasie wyparzone słoiczki wypełniamy ogórkami. Zalewę pozostałą w misce po wyjęciu ogórków rozlewamy do słoików tak, żeby pokryła całe ogórki.

4. Pasteryzujemy 10 minut (czyli po prostu na dno dużego garnka wlewamy wodę, ustawiamy zakręcone słoiczki z ogórkami i gotujemy ok. 10 minut). Studzimy. Smacznego :-)

coś na dokładkę?

4 komentarze

Magda 24 sierpnia 2020 - 09:24

W tym roku robię pierwszy raz. Dziękuję serdecznie za przepis :)

Odpowiedz
pinkyyy 24 sierpnia 2020 - 09:43

Nie ma za co Magda <3 Bardzo się cieszę, że korzystasz z przepisu i mam nadzieję, że będą smakować :)

Odpowiedz
Paulina 2 sierpnia 2021 - 20:22

Kroisz je zle. Nalezy kroic na 4 czesci po chili skrecsja sie i wygladaja jak male krokodyle stad nazwa. Profanacja kroic ne w slupki.

Odpowiedz
Kucharka w baletkach 3 sierpnia 2021 - 07:41

Nie zgodzę się z zarzutem o profanację – kroję je tak jak lubimy jeść i żeby ładnie wyglądały :) Najważniejszy i tak jest smak, a pokrojenie na 2 czy 4 części na niego nie wpływa ;)

Odpowiedz

Skomentuj

Close