Wołowina z brokułami po chińsku

Będąc studentką nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się kupić wołowiny- po pierwsze absolutnie nieekonomiczna, po drugie dla mnie to takie trochę „chłopskie” mięso i kojarzy mi się głównie ze zrazami. Ale jak już kiedyś pisałam, mama zaopatrzyła mnie w 2 solidne kawałki, więc mogłam trochę popuścić wodze fantazji i wykorzystać ją trochę inaczej niż u mnie w domu (ach ci faceci, co oni mają z tymi zrazami?). W ramach mojego poszerzania kulinarnych horyzontów postawiłam na kuchnię chińską i wpadła wołowina z brokułami po chińsku. To był świetny wybór. Dużo brokułów,  marchewka w słupkach, mięciutka wołowina (trzeba troszkę dusić!), a to wszystko z nutką sosu sojowego. Zdrowe pyszności. A żeby wołowina z brokułami po chińsku była rzeczywiście po chińsku to podana z ostała z ryżem. Ja zrobiłam wersję troszkę light, ale jeśli chcecie możecie dolać trochę bulionu, a pod koniec zagęścić mąką ziemniaczaną ;) Róbcie koniecznie :)

Wołowina z brokułami po chińsku

(2 porcje)

~ 300 g wołowiny (u mnie ligawa)
~ 1 cebula
~ 1 duża marchewka
~ 1 brokuł (500 g)
~ sól, pieprz
~ 5-6 łyżek sosu sojowego
~ olej do smażenia
~ ugotowany ryż lub kasza do podania

Cebulę siekamy i podsmażamy na oliwie. Wrzucamy pokrojoną w paski wołowinę. Całość polewamy sosem sojowym, solimy i pieprzymy i smażymy kilka minut. Marchewkę obieramy i kroimy w słupki, a brokuł dzielimy na różyczki i blanszujemy ok. 5 minut w gorącej wodzie.
Warzywa dodajemy do wołowiny, zmniejszamy ogień i dusimy kilkanaście minut polewając od czasu do czasu sosem sojowym (można również dolać trochę bulionu z kostki ;)).
Ryż lub kaszę gotujemy na sypko i wykładamy na talerze.
Gdy wołowina będzie już miękka, całość ponownie polewamy sosem sojowym. Wykładamy na talerze. Smacznego ;)

Drukuj



3 thoughts on “Wołowina z brokułami po chińsku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *