Muffinki świąteczne a la renifer Rudolf, czyli muffinki na święta dla dzieci i nie tylko

by Kucharka w baletkach

Mufinki świąteczne a la renifer Rudolf to urocze muffinki korzenne, które sprawdzą się zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Są nie tylko smaczne, ale też pięknie się prezentują.

Przyznam szczerze, że ja pierwszy raz zrobiłam je nie dla dzieci, ale na imprezę sylwestrową. I okazały się hitem. Były cudownie urocze, ale również mięciutkie, aromatyczne i zbyt uzależniające ;)

Do ciasta wykorzystałam mój sprawdzony i ulubiony przepis na muffinki czekoladowe. Robiłam je już milion razy i zawsze wychodzą idealnie. Odkąd odkryłam ten przepis nie robiłam muffinek z żadnego innego. Chyba, że chciałam zrobić muffinki bez jajek. Wtedy idealnie sprawdzał się ten przepis na wegańskie muffinki.

Muffinki świąteczne a la renifer Rudolf są idealne na świąteczny czas

Wiem, że świąteczny czas to bardzo często bieganina i zawsze jest ciut za mało czasu na wszystko. Jednak, bardzo polecam luźniejsze podejście do świąt. Nie trzeba wszystkiego gotować od podszewki. Nie trzeba lepić pierogów czy bawić się w uszka. Można spokojnie kupić je w sprawdzonym sklepie lub u osiedlowej pani. Można też nie robić za dużo jedzenia i zrobić tylko te potrawy, które domownicy lubią, a nie które wypada zrobić.

A zaoszczędzony czas i stres poświęcić na spędzanie czasu z bliższymi przygotowując właśnie takie urocze muffinki reniferowe. Same muffinki robi się szybko i łatwo. Są to babeczki do zrobienia bez miksera i samo ciasto robi się dosłownie w 5 minut. Potem trzeba tylko poczekać, aż piekarnik zrobi swoją robotę ;)

Natomiast przybranie to już większa zabawa, ale nie jest to wcale trudne zadanie. Krem jest na bazie śmietanki i serka mascarpone. Zapewniam, że to krem, który kocha każdy i każdemu wychodzi. Tutaj największa trudność to nałożenie go na muffinki tworząc kształt stożka. Jednak, jestem pewna, że dasz sobie radę ;)

I na koniec wisienka na torcie – dosłownie, bo nos z wiśni kandyzowanej najlepiej nałożyć na koniec. I wystarczy kilka niewielkich składników, żeby tak pięknie przyozdobić muffinki i sprawić, żeby były naprawdę wyjątkowe. Zapraszam :)

Muffinki świąteczne

Drukuj
Liczba porcji: 16 Czas przygotowania:
Wartości odżywcze: 355 kalorii 5B, 28W, 24T na porcję
Ocena 5.0/5
( 1 głos )

SKŁADNIKI

Muffinki:

  • 2,5 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 szklanki oleju

Krem:

  • 500 g śmietany 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wykończenie:

  • kilkanaście precelków słonych (polecam mieć więcej, bo często pękają tam, gdzie nie powinny ;))
  • 1 kostka czekolady gorzkiej
  • draże mleczne
  • wiśnie kandyzowane

PRZYGOTOWANIE

Muffinki:

  1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
  2. W jednej misce mieszamy składniki mokre, a w drugiej suche. Następnie mokre wlewamy do suchych i mieszamy trzepaczką do pozbycia się grudek.
  3. Łyżką nabieramy porcje ciasta i wypełniamy foremki do muffinek do 2/3 wysokości.
  4. Pieczemy ok. 20 minut w rozgrzanym piekarniku i sprawdzamy patyczkiem czy już są gotowe.
  5. Wyjmujemy i studzimy.

Krem:

  1. Śmietanę ubijamy na najwyższych obrotach miksera.
  2. Na sam koniec dodajemy cukier, ekstrakt i, partiami, serek cały czas miksując, aż powstanie krem.

Wykończenie:

  1. Czekoladę roztapiamy na talerzyku na parze i wykałaczką rysujemy na drażach źrenice.
  2. Precelki łamiemy na połówki - to będą uszy.
  3. Do kremu przyklejamy precelki jako uszy, draże jako oczy, a wiśnie jako nosek.
  4. Schładzamy przynajmniej godzinkę w lodówce. Smacznego :)

coś na dokładkę?

4 komentarze

Konczi i Szpileczka 3 stycznia 2015 - 17:14

Fajne babeczki!

Odpowiedz
Magda Lena 3 stycznia 2015 - 17:52

Chyba nie ma osoby, która nie skusiłaby się na tak piękne muffiny! :)

Odpowiedz
zblogowani 4 stycznia 2015 - 12:11

Serdecznie zachęcamy do dodania przepisu do akcji "Karnawałowe party" na zBLOGowanych. Zbieramy najciekawsze przepisy na karnawałowe imprezy!

Odpowiedz
gin 5 stycznia 2015 - 21:21

Ależ rozkoszniaki :)

Odpowiedz

Skomentuj