Wegański bakłażan po żydowsku, czyli karpi klasyk wigilijny w roślinnej wersji

Wiem, że wiele osób, które nawet jedzą mięso i ryby nie przepada za karpiem i podczas Wigilii albo całkowicie go ignoruje albo już z grzeczności niechętnie wrzuci kawałek na talerz, żeby spróbować wszystkiego ze stołu (co prawda moja mama nigdy nam nie kazała tego robić, ale wiem, że w wielu domach to tradycja). Dla mnie karp zdecydowanie nie jest ulubioną rybą, ale moja mama zawsze przyrządza go po żydowsku bez panierki, więc zawsze troszkę zjem, bo w takiej postaci smakuje naprawdę dobrze. Ale ostatnio dużo myślałam o przepisach świątecznych, bo chciałam stworzyć cos oryginalniejszego niż seleryba czy tofu po grecku, które oczywiście są pyszne i na wigilię wegańską wręcz idealne, ale są wszędzie. I z komplentą pustką w głowie kupiłam pięknego fioletowego bakłażana, bo jego mięsista konsystencja i smak miały mnie zainspirować i to właśnie zrobiły. I powstał przepyszny idealny na wigilię wegański bakłażan po żydowsku, czyli karpi klasyk wigilijny w roślinnej wersji. I z ręką na sercu powiem Wam, że efekt naprawdę przerósł moje oczekiwania, bo bakłażan wyszedł przepyszny! Idealnie kompnuje się z rodzynkami i natka pieturszki, lekka panierka z ciecierzycy nie dominuje, ale sprawia, że plastry się ładnie trzymają i danie jest bardziej sycące. Jeżeli szukacie fajnego pomysłu na oryginalne pyszne danie na wegańską wigilię to wegański bakłażan po żydowsku sprawdzi się idealnie. A jak nie potrzebujecie inspiracji na wigilię wegańską, bo jecie ryby to po prostu spróbujcie, bo jest pyszny ;)

Wegański bakłażan po żydowsku

(1 półmisek mały)

~ 1 bakłażan (ok. 400 g)
~ 3-4 łyżki mąki z ciecierzycy (ok. 50 g)
~ sól, pieprz
~ 1/2 szklanki wody

Bakłażana kroimy wzdłuż na 0,5 cm plastry. Posypujemy je solą i odstawiamy na 30 minut. Następnie osuszamy ręcznikiem papierowym.

Mąkę z ciecierzycy mieszamy z wodą i odstawiamy na 15 minut. 

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni (plastry bakłażana można też po prostu usmażyć na oleju – ja wolę lżejszą wersję pieczoną, ale jeżeli wolicie smażone to zróbcie takie ;-)). 

Plastry bakłażana układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, a następnie posypujemy pieprzem. Na wierzchu smarujemy namoczoną mąką z ciecierzycy (jeżeli je smażycie to plastry zamaczamy w namoczonej mące z ciecierzycy). Pieczemy je ok. 20 minut – aż plastery zmiękną, a z mąki zrobi się lekko chrupiąca panierka.

Plastry bakłażana układamy w małym naczyniu żaroodpornym.

~ 2-3 cebule
~ 50 g rodzynek
~ 1 pęczek natki pietruszki
~ sól, pieprz
~ 2-3 łyżki oleju

Rodzynki zalewamy wodą i odstawiamy na 5 minut, żeby się namoczyły.

Cebule drobno siekamy i podsmażamy na oleju, aż zmiękną i się zarumienią. Solimy i pieprzymy. Dusimy do miękkości, a w razie potrzeby dolewamy troszkę wody. Wrzucamy rodzynki i posiekaną drobno natkę pietruszki. Całość smażymy ok. 1 minutkę. Następnie polewamy plastry bakłażana. Całość wstawiamy na ok. 15 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni.

Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy przynajmniej na 2 godziny przed jedzeniem. Bakłażan smakuje super zarówno na ciepło, jak i na zimno. Smacznego! :)

Drukuj


1 thought on “Wegański bakłażan po żydowsku, czyli karpi klasyk wigilijny w roślinnej wersji”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *