Muhammara, czyli pasta z pieczonej papryki i orzechów włoskich – idealna do kanapek, makaronu czy jako dip

Pieczona papryka to coś czego trzeba spróbować, żeby zrozumieć jak taka prozaiczna czynność jak wrzucenie warzywa do piekarnika, może zmienić całkowicie jego smak i strukturę. Moc pieczonej papryki pokazywałam już Wam przy Waszym ulubionym spaghetti z sosem z pieczonej papryki i masła orzechowego czy przy zupie krem z dyni i pieczonej papryki, a dzisiaj mam dla Was bardzo oryginalną syryjską pastę, o której być może jeszcze nie słyszeliście, ale jeżeli choć raz zrobicie, zagości na stale w Waszym repertuarze – muhammara, czyli pasta z pieczonej papryki i orzechów włoskich. Zamiast kolejny raz robić ajvar, miałam ochotę na coś innego i wpadłam na muhammarę, która okazała się przecudowna! Muhammara, czyli pasta z pieczonej papryki i orzechów włoskich wychodzi lekko pikantna, ale równocześnie słodka. Dla mnie idealnie sprawdza się do lunchboxów, gdzie ląduje obok roszponki, ugotowanej kaszy, plasterków tofu i warzyw, ale na kanapki czy do makaronu też się idealnie nada. Zapraszam :-)

Muhammara, czyli pasta z pieczonej papryki i orzechów włoskich

(1 miseczka)

~ 3 duże czerwone papryki
~ 2-3 ząbki czosnku
~ 60 g orzechów włoskich (ok. 6 łyżek posiekanych)
~ 1 mała kromka czerstwego chleba
~ 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
~ 1/4 łyżeczki papryki chili sproszkowanej
~ solidna szczypta soli
~ ew. 1-2 łyżki oliwy
~ ew. 1 łyżeczka syropu daktylowego / klonowego (ja nie dawałam, bo byłoby za słodkie dla mnie ;-))

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.

Paprykę kroimy w grube plastry (jedną na ok. 8) i układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia skórą do góry. Pieczemy ok. 20 minut, aż skóra lekko sczernieje. Wkładamy do woreczka foliowego i odstawiamy na minutkę. Następnie wyjmujemy ją i zdejmujemy skórę (powinna łatwo zejść ;-)).

Paprykę umieszczamy w misie blendera. Dodajemy orzechy, chleb porwany na mniejsze kawałki, przyprawy i ew. oliwę i syrop (ja nie dawałam i wyszła super bez nich ;-)). Miksujemy do połączenia. Przekładamy do miseczki.

Podajemy na kanapkach, makaronie, naleśnikach lub w sałatce. Smacznego :-)

Drukuj


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *